| |
Byliśmy gospodarzami i współorganizatorami drugich w tym sezonie lodowym regat bojerowych. Podobnie jak tydzień wcześniej warunki były trudne. Na Kisajnie w pobliżu naszego portu wiatr był za słaby, a przez następne dwa kilometry był podwójny załamujący się lód i bojery należało przez ten odcinek przeciągnąć, co nie było sprawą łatwą. Kilka załóg poddało się i zawróciło. Na szczęście za Dębową Górką lód był równy z niewielką kilkucentymetrową pokrywą sypkiego śniegu. Żeby jednak nie było za łatwo wkrótce zaczął padać śnieg (momentami dość intensywnie) i pojawiła się mgła. Było to niespotykane zjawisko meteorologiczne, gdyż jednocześnie wiał wiatr 5 - 6 m/s (3-4 B), który teoretycznie powinien mgłę "rozgonić". Rozegraliśmy pierwsze 4 wyścigi, które zgodnie z przewidywaniami wygrali faworyci Jan Kulewicz i Robert Śliwiński. Następnie musieliśmy zrobić przerwę, gdyż mgła tak zgęstniała, że na 50 metrów nie było widać dużych pomarańczowych znaków zwrotnych, a co gorsza łowiących wędkarzy lodowych. Po przerwie rozegraliśmy jeszcze dwa wyścigi. W pierwszym faworytów pokonała rodzinna załoga Jerzego i Jana Nowakowskich, ale w drugim faworyci znowu zwyciężyli. W niedzielę planowaliśmy rozegrać kilka kolejnych wyścigów. Aby więcej bojerów mogło wziąć udział w regatach quady miały je zaholować na akwen regat. Niestety w nocy "dosypało" śniegu i osłabł wiatr. W rezultacie udało nam się rozegrać tylko jeden wyścig, który wygrała załoga Nowakowskich i zmuszeni byliśmy zakończyć regaty. Zawodnicy otrzymali puchary i dyplomy.
Wyniki:
1. Jan Kulewicz, Robert Śliwiński
2. Jerzy Nowakowski, Jan Nowakowski
3. Jan Gotto
4. Leszek Baryłka
|
|